1. Lament serdeczny w mym sercu zawsze trwa bez odmiany, Ilekroć wspomnę na Zbawiciela mojego rany, Na jego śmierć smutną, ach, ach, ach! I mękę okrutną, ach, ach, ach! Którą mnie salwując z piekła odkupując, Poniósł. 2. Ach, jak okrutnie Jezus najmilszy był biczowany, Potem koroną z ciernia ostrego koronowany; Trzcinę w rękę dano , ach, ach, ach! Królem przez śmiech zwano, ach, ach, ach! Zbity, zakrwawiony, policzkiem zelżony Ciężkim. 3. On dla zbawienia mego na krzyżu był rozciągniony, Cichy Baranek gorszym nad łotry był ogłoszony; Ręce przykowano, ach, ach, ach! W bok ranę zadano, ach, ach, ach! Za okupno moje dawał ciało swoje Męczyć.
Oglądany: 10 388 wyświetleń tekstu
Dodany: 14 września 2006