Kobieta pochylona

Dawno już zapomniała śmiech, 
Nie ma sił by swą głowę wznieść,
Patrzy w dół bo przygniata ją co dzień, 
smutny świat,Kobiety pochylonej
Zwykła jak ich codzienny chleb,
Wpięta w świat bez barw
Tyle lat duch niemocy w niej już trwa
Czy choć Jezus dojrzy jej istnienie.

Patrz wola Cie sposród tylu lepszych niż Ty,
Dziś jest Twój dzień,Jezus zna Twoje łzy.
Patrz wola Cie sposród tylu lepszych,niż Ty
Dziś jest Twój dzień,Jezus zna Twoje łzy.

Patrzysz wstecz, na promienną twarz,
Kilka zdjęć z tamtych lat,
Czemu dziś, tylko ziemię widać tu,
W smutnym świcie Kobiety pochylonej,
Jezu patrz ,tyle matek, żon, ciągnie dziś swój garb,
Zwykłe są i nieśmiałe bardzo tak,
By poprosić o chwilę wytchnienia.

Patrz wola Cie, sposród tylu lepszych,niż Ty
Dziś jest Twój dzień,Jezus zna Twoje łzy
Patrz woła Cie, sposród tylu lepszych,niż Ty
Dziś jest Twój dzień,Jezus zna Twoje łzy.

Patrz wola Cie, sposród tylu lepszych niż Ty
Dziś jest Twój dzień,Jezus zna Twoje łzy
Dziś spojrzy Ten, który tylej już uleczył ran 
Więc prosto stań,teraz poznasz jaki to dar
Patrz wola Cie, sposród tylu lepszych niż Ty
Dziś jest Twój dzień,Jezus zna Twoje łzy 
Dziś spojrzy Ten, który tyle już uleczył ran 
Więc prosto stań,teraz poznasz jaki to dar.

Oglądany: 4 170 wyświetleń tekstu

Dodany: 6 sierpnia 2007

Wykonawca: ks. Stefan Ceberek