Gdy gaśnie dzień

Gdy gaśnie dzień,wśród mych rodzinnych pól,
Spowitych w blask i cień, przychodzę tu
Witają mnie,szelesty bujnych traw,
W wieczornej szarej mgle, zielony staw.

Od białych brzóz i rosochatych wierzb.
Melodia płynie tu, by zginąć gdzieś.
I słyszę w krąg, jak wiatr na liściach gra,
Znajomy każdy ton, bliski od lat.

Zapada noc, zbudziła roje gwiazd,
A liść w brylantach ros, srebrzyście gra,
Nim pójdę stąd,na jawie roję sny,
Oczarowany grą, z minionych dni.

I śpiewam pieśń, co twoja nutą brzmi.
Wniej moje serce,jest, jej  radość i łzy
Gdy gaśnie dzień,wśród mych rodzinnych pól,
Spowitych  w blask i cień, przychodzę tu.

Oglądany: 4 970 wyświetleń tekstu

Dodany: 22 sierpnia 2007

Wykonawca: ks. Stefan Ceberek