1. W Ogrojcu Jezus klęczy, do Ojca modli się, Win mych Go ciężar dręczy, do ziemi przygnieść chce, I smutna dusz Jego, tak straszny czuje ból, Że Anioła do Niego posyła niebios Król. 2. Nie znalazł w Zbawcy winy ten, co miał prawa strzec Jednak Go bez przyczyny rózgami każe siec. Tak Jezu Cię biczują, że wiele spływa krwi, I cierniem koronują, w oblicze plwają Ci. 3. Krwi Twej nienasycony, ukrzyżuj woła lud, Fałszywieś oskarżony, by zmyć mych grzechów brud. I którego Anieli po trzykroć Świętym zwą, Na śmierć Go osądzono z ciężką winę mą. 4. Spełniłeś już zlecenie, Baranku Boży swe, Ostatnie już westchnienie wydają piersi Twe. Umilkły usta święte i przygasł oczu blask, Na krzyż ręce rozpięte, co udzielały łask. 5. Do krzyża już przybita ofiara święta - Bóg. Z ran płynie krew obfita, grzechów mych spłaca dług. Wzrokiem pełnym litości Pan szuka Matki swej. W bezdennej swej miłości sam nas poleca Jej.
Oglądany: 7 490 wyświetleń tekstu
Dodany: 14 września 2006