Eli, Eli, lema sabachthani Eli, Eli, lema sabachthani 4x Boże mój wołam przez dzień, Boże mój wołam i nocą Ty mi nie odpowiadasz i nie zaznaję spokoju Przecież Ty mieszkasz w świątyni, Tobie ufali przodkowie Do Ciebie wołali, zostali zbawieni i nie doznali wstydu Ja zaś jestem jak robak, nie człowiek, wyśmiany, wzgardzony Szydzą ze mnie ci, którzy mnie znają i potrząsają głowami Rozlany jestem jak woda, jak wosk topnieje me serce Moje gardło jest jak skorupa, kładziesz mnie w prochu śmierci! Sfora psów mnie opadła, przebili mi ręce i nogi Policzyć mogę wszystkie moje kości, oni patrzą na moją nagość Moje szaty dzielą między siebie, los rzucają o mą suknię Ojcze, Abba, nie stój daleko, Tatusiu proszę ocal mi życie! Będziesz głosił swoim braciom wybawienie, Synku mój Oni zobaczą i uwierzą Twojemu świadectwu Ubogi będzie nakarmiony Biedak będzie wysłuchany Smutny będzie pocieszony Cichy posiądzie ziemię Cierpiący jest na drodze do Królestwa Śpiący w ziemi powstanie do życia Bo tak uczynił Pan! Pan tak uczynił! 3x
Chwyty na gitarę:
a G e a C G e a C G e a C G e a C G e a C G e a C G e a d E F E C G C
Słowa: Psalm 22
Muzyka: Marcin Gajda
Oglądany: 11 552 wyświetleń tekstu
Dodany: 3 października 2008
Wykonawca: Wspólnota Miłości Ukrzyżowanej
Płyty: Eli, Eli