Piosenka wigilijna

Dwa bezdomne, zmarznięte cienie
przez miasto szły
Ludzi tłum je omijał spiesznie, ja biegłem z nim
Moje serce, choć całe w strzępach, zadrżało
i zawołało o Panie wybacz przecież to Ty

Czekam życie na Ciebie całe
wejdź w moje drzwi
Szukasz miejsca, by stać się ciałem, umrzeć i żyć
Mego serca dziurawe ściany, zamokły strop,
lecz zapraszam bądź mi łaskawy, gość w dom, Bóg w dom

W moim sercu wybite okna,
nieszczelne drzwi
Z Twą pomocą naprawię wszystko, znów zacznę żyć
W moim sercu wciąż sroga zima, zamieć i chłód
Wiem ogrzejesz mnie swym oddechem, stopisz w nim lód

Idą do Ciebie mały Panie
królowie trzej,
którzy rządzą dziś moim światem ból, smutek, lęk
Błagam Cię Panie daj mi siły, uwolnić chciej
Odpraw ich niech wracają sami, zatrzymaj mnie

Między Twymi cherubinami
ukryję się
Dobrze mi z Tobą mały królu, uśmiechasz się
Te niewinne rączki i nóżki przeszyje ból
Grzechem swym w Twoje święte rany wsypuję sól 

Klęczę przed Tobą z pastuszkami,
dla Ciebie gram
Pragnę otrzeć Twe łzy pieśniami, uciszyć płacz
Biedny jestem, nie mam dość wiary, uwierzyć daj
Zamiast u stóp Twych złożyć dary błagam o dar

Chwyty na gitarę:

a d G C
a d E a

Słowa: Robert Ruszczak

Muzyka: tradycyjna (łemkowska)

Oglądany: 339 wyświetleń tekstu

Dodany: 19 grudnia 2015

Wykonawca: 40 Synów i 30 Wnuków Jeżdżących na 70 Oślętach

Płyty: Gdzie jesteś?