Głowa na pół

1. Małe dziecko, wielki Bóg jeden jest a więcej niż dwóch.
W jednym ciele razem lew, baranek, nędzarz i król.
Mogę wypluć, zetrzeć w proch aniołów pąków puch.
Mogę w twarz nie spojrzeć Mu, nie odmówi obmycia mych nóg.

Ref.: Głowę sobie łamię na pół, nie rozumiem Twoich słów. 
Głowę sobie łamię na pół, nie rozumiem Twoich słów. 
Głowę sobie łamię na pół, nie rozumiem Twoich słów. 
Głowę sobie łamię na pół, nie rozumiem Twoich słów. 

2. Hańby znak, korona, ból chociaż martwy, pusty grób.
Żywy, nieśmiertelny Bóg co dzień umiera, spłaca nam dług.
Ciało i chleb, wino i krew, teraz był, będzie i jest.
Mogę głowę łamać w pół, lecz sam nie zrozumiem tych słów.

Ref.: Głowę sobie łamię na pół, nie rozumiem Twoich słów. 
Głowę sobie łamię na pół, nie rozumiem Twoich słów. 
Głowę sobie łamię na pół, nie rozumiem Twoich słów. 
Głowę sobie łamię na pół, nie rozumiem Twoich słów. 

Głowę sobie łamię na pół, (lecz sam) nie rozumiem Twoich słów. 

Słowa: Robert Ruszczak

Muzyka: Robert Ruszczak

Oglądany: 308 wyświetleń tekstu

Dodany: 27 grudnia 2015

Wykonawca: 40 Synów i 30 Wnuków Jeżdżących na 70 Oślętach

Płyty: Głowa na pół