Kwiecień – plecień

Każdy duży wam podpowie, 
bo to znane jest przysłowie:
„kwiecień - plecień co przeplata
trochę zimy, trochę lata.”
Trochę zimy, trochę lata...?
Skąd bałagan w planie świata,
już nie każdy dzisiaj wie,
a więc posłuchajcie mnie:

Kiedy Pan Bóg świat budował, 
to logicznie wyrachował 
wiosny trzy miesiące całe...
Dzieło było doskonałe!

Wymalował cudne kwiatki,
poukładał je w szufladki.
Napis: MARZEC, KWIECIEŃ, MAJ
głosił, że to istny raj!

Kwiecień – plecień co przeplata
trochę zimy, trochę lata

Nocą, kiedy pod chmurkami
zasnął Pan Bóg z aniołami...
nagle słychać drobne kroczki,
świeca w mroku małe oczki...

To aniołki dwa, urwisy:
pulchny Bodzio, Tomcio łysy
chciały zajrzeć do szufladki,
pooglądać Boże kwiatki.

A że ciemno było wszędzie...
nagle rumor...! - Co to będzie?!

Lecą sople lodu z szafy,
Burych chmurek stare łachy,
słoik deszczu roztrzaskany,
wiatrów pęczek źle związany...

Żeby większy był bałagan,
zleciał z góry gradu sagan.
Nawet worek śniegu cały 
na podłogę wysypały!

To dopiero spustoszenie!
Bodzio skrzydłem o kieszenie,
Tomcio drapie się po głowie:
„Co tez na to Pan Bóg powie?!”

„Oj, urwisy, małe dranie...
Powinnyście dostać lanie!
Lecz, że kocham was szalenie,
trochę w planach świata zmienię...

Odtąd wiosna, tak to bywa,
jest troszeczkę nieprawdziwa.
Stąd kwietniowe obyczaje,
a nam morał pozostaje:

Nigdy nie wiesz, mój malutki,
jakie będą psoty skutki...!

Oglądany: 1 682 wyświetleń tekstu

Dodany: 3 stycznia 2016

Wykonawca: Magda Anioł

Płyty: Strych z aniołami