Idę do spowiedzi

Przez odrętwienia i otępienia, 
puste słowa i niedopowiedzenia, 
przez "brzuchem do góry", przez "trochę się wstydzę" 
ja się przedzieram i ciągle idę. 

Poprzez niestety ciemna dolinę, 
hucpę, paździerz i popelinę 
i belkę w oku i kamień w ręku 
ja ciągle idę, choć nie jest lekko.

Ref. Niech sobie mówią co chcą sąsiedzi, 
ja dzisiaj idę do spowiedzi.

Przez smołę co bardzo do rąk się lepi 
i lustro a lustrze widać wszystkie grzechy; 
bielmo na oku i kaktus na ręce 
ja idę, idę by stanąć w kolejce.

Na własną prośbę i sam tak chciałem, 
mogłem nie zrobić a wykonałem, 
więc iść już trzeba, nie ma co gadać, 
by duszę umyć i dać się zbawić.

Oglądany: 2 918 wyświetleń tekstu

Dodany: 14 września 2006

Wykonawca: Chili My

Płyty: Chili My III