Ballada o celniku Mateuszu

1. Do celnika Mateusza przyszedł Pan,
Czy przemieni jego życie pełne plam?
Po cóż idzie do grzesznika,
Tego zdziercy i oszusta,
Czyżby nie miał już do kogo dzisiaj iść?

2. A Mateusz to wyczytał z oczu Pana,
Postanowił wynagrodzić krzywdę, zło.
"Jeślim kogoś skrzywdził z ludzi,
To podwójnie wynagradzam,
A ubogim pół majątku mego dam."

3. Teraz widzę już przed sobą nową drogę,
Muszę zatrzeć tamtą starą, pełną plam.
Idę razem z moim Panem,
Rzucać sieci, łowić ludzi,
I nowinę tak wspaniałą głosić wam.

4. Ja Mateusz wyczytałem z oczu Pana,
Postanawiam wynagrodzić krzywdę, zło.
Jeślim kogoś skrzywdził z ludzi,
To podwójnie wynagradzam,
A ubogim pół majątku mego dam.

Oglądany: 7 631 wyświetleń tekstu

Dodany: 14 września 2006