Tylko słowo

Lękam się,
że nigdy już tego nie pojmę
skąd tyle kalekich dzieci - owoców miłości
i dlaczego w bólach trzeba rodzić życie
i tak chronić je, skoro to tylko przystanek,
krótkie mgnienie wieczności z  nieuchronnym kresem.
I  co to jest wieczność? Czy czas też umiera?
 
Ale powiedz tylko słowo ...
 
Lękam się,
że może podążając do mego Emaus
nie spostrzegę na drodze, że mi towarzyszysz,
i  że mnie wyprzedzisz, a ja będę musiał       
dalej kroczyć drogą   
i  nikt się nie dowie o naszym spotkaniu
 
Ale powiedz tylko słowo ...
 
Lękam się,
moich zwątpień podszytych mądrością umysłu
o  tajemnej jedności Starca  z  siwą brodą,
Człowieka rozpiętego na poprzecznej belce
i Synogarlicy krążącej nad Nimi,
powielanych przez tylu znakomitych mistrzów,
którą tylko wzrokiem potrafię ogarnąć.
 
Ale powiedz tylko słowo...
 
Lękam się
tego dnia, co nachyli się ku zachodowi,
by napotkać wieczór nagle taki bliski,
zwiastujący noc - moją ostatnią zasłonę,
za którą nie wiem jakie czeka mnie spotkanie
i czy w ciemnej dolinie zła się nie ulęknę.
 
Ale  powiedz tylko słowo...
  
Lękam się,
że pociecha w  tych lękach będzie równie słaba,
jak moja chwiejna wiara, że nie mam się lękać
lecz wierzyć w sprawiedliwość nagrody  i  kary,
chociaż jedna i  druga tak często zawodzi,
a zwątpienie i rozpacz są jak chleb powszedni.
 
Ale powiedz tylko słowo ...
 
Lękam się,
że nie powiesz nigdy tego słowa,
jak Tyś lękał się, że Ojciec wówczas  Cię opuścił,
a  przecież wiedziałeś, że to nie jest prawdą.
A  cóż ja - potomek Adama, Abla, Hioba? 
Czy mam tylko czekać? Czekać czyli grzeszyć?
 
A  więc powiedz tylko słowo ...

Słowa: Janusz Przetacznik

Oglądany: 2 347 wyświetleń tekstu

Dodany: 14 września 2006